ocalisz?


2009
grudzień
2007
grudzień
kwiecień
2006
kwiecień
2005
grudzień
październik
czerwiec
luty
styczeń
2004
październik
sierpień
kwiecień
luty
styczeń
2003
grudzień
listopad
sierpień
lipiec
czerwiec



jesli podetne sobie zyly - twoja sperma bedzie mieszala sie z moja krwia..

2009-12-28 15:31:25
!
jestem.

czekam.

pragne.

skomentuj (0)

2007-12-30 21:57:15
painless
ramiona ociekaly krwia.
nie patrzyles.

bylam niczyja suka.
jestem niczyja suka.

bede..

opluj i sprzedaj.
kolejnemu.

zaszylam usta.
gwalc mnie inaczej.

skomentuj (2)

2007-12-24 17:16:59
..
czy ukaralam cie kiedys za ucieczke?
przyjdz i podetnij mi zyly.
przyjdz i wyryj swe imie na mojej skorze.


polam me serce tak, bym nie mogla sie juz podniesc.
skomentuj (1)

2007-04-07 14:25:56
la petite femme
szukam.
nie wiem kogo czego.
szukam
inspiracji otumanienia zebow przebijajacych moja skore.
ujarzmienia.

przywiaz mnie do kaloryfera i odczekaj tydzien.
tarzajac sie w odchodach zmieniasznych z endorfinami
opowiem ci jak bardzo cie potrzebuje.

zaczynamy igrzyska.
skomentuj (4)

2006-04-19 21:26:49
me, myself and i
a dzis czuje sie jak mala zaplakana dziewczynka.
z dlugimi warkoczami.
wielkimi oczyma. blyszczacymi od lez.
widywales przeciez takie w mangach.
dziewczynka ma jeszcze w reku zyletke badz noz [cokolwiek wolisz].
bedzie wycinac na sobie litery. pisac cale historie.
zacznie od policzkow, by jeszcze bardziej uwypuklic te sliczne doleczki.
na szyi odznaczy czerwonymi liniami tetnice.
na rekach wykrzyczy, ze nie zaznala milosci.
pozniej wyrwie wszystkie rzesy, a zrenice zastapi pinezkami.
a wszystko to bez wiekszego celu.
i tak nikt nie zwroci uwagi.
skomentuj (14)

2005-12-19 23:33:12
femme
rytmiczne uderzenia mlotkiem w opuchniety juz i tak nadgarstek.
pojawiajace sie krwiaki powoduja przyspieszenie twojego oddechu, obrzek reki wprost proporcjonalnie oddaje stan twojego fiuta.
podnieca cie to. zawsze podniecalo.
kiedy juz nudzisz sie ogladaniem, podchodzisz i zyletka wycinasz mi swoje imie na wargach. mowisz: 'spiewaj suko, spiewaj! placz jesli potrafisz!'
moje uwielbienie zapijam na wpolskislym kompotem marzen.
krew cieknie po podbrodku, a ja patrze na ciebie z poziomu podlogi.

wiem, ze gdybym poprosila zabilbys mnie.
i wlasnie to trzyma mnie przy zyciu.



skomentuj (3)

2005-10-22 18:00:15
anais
gdybym tylko mogla, zabilabym sie w chwilach gdy na mnie patrzysz.
spektakularnie podciela zyly, albo znow wziela zbyt wiele tabletek na sen.
a ty pieprzylbys mnie polprzytomna, zupelnie nie zauwazajac, ze mnie juz nie ma.
przedluzylabym pepowine wbijajc pioro w pepek... krew zabarwilaby sie na czarno krzyczac o laske.
papierosami wypalam na wargach twoje imie.


skomentuj (3)




konkurs
lady